Wciśnij Enter, by zobaczyć wyniki albo Esc, by anulować.

Co było największą obawą przed wprowadzeniem pracy zdalnej?

Na to pytanie odpowiedzieli:

HighSolutions

1

Ciężko u nas mówić o “wprowadzeniu pracy zdalnej” gdyż funkcjonujemy z taką formą współpracy od zawsze. Udaje nam się zatrudniać zdalnie osoby na tyle wyjątkowe, że nie mamy obaw przy tym modelu. Etap weryfikacji takiej osoby podczas pracy przebiega bardzo szybko.


Leifheit Polska

1

Z mojej strony nie było takiej obawy. Od początku byłem przekonany, że jest to dobra i nowoczesna forma wykonywania pracy. Kluczowy był dobór osób, które będą podążały tą samą ścieżką. Natomiast starsi menadżerowie w firmie są bardzo zaskoczeni dużą efektywnością pracy zdalnej w Leifheit Polska. Dla nich jest to rewolucja i muszą się zmierzyć ze stereotypem pracy zdalnej vs. pracy biurowej.


Magazyn kulinarny aCOOKu

1

Właściwie mierzyliśmy się nie tyle z obawą, ale z trudnościami wynikającymi z kompletnej nieznajomości narzędzi umożliwiających pracę na odległość. Przez wiele tygodni sami uczyliśmy się poszczególnych aplikacji, rozkładaliśmy je na czynniki pierwsze, sprawdzaliśmy ich funkcjonalność. Później potrzebowaliśmy czasu, żeby wprowadzić ekipę w nasz system pracy. Teraz działamy na opracowanym przez nas systemie szkoleń. Przechodzi go każdy nowy pracownik, jeśli nie czuje się komfortowo w wykorzystywanych przez nas narzędziach.


JJ Communications

1

Największe obawy dotyczyły mojego “uzdalnienia się” jako prezesa. Po 2 latach intensywnej pracy “na miejscu” wreszcie postanowiłem spełnić marzenie leżące u podstaw stworzenia JJ Communications i wyjechałem aby zamieszkać  na stałe na Wyspach Kanaryjskich. Pierwsze 2 miesiące były okresem uczenia się nowej sytuacji, ale dzięki fantastycznym ludziom w JJ’u, świetnej wspólniczce Joannie i szefowej PRu Dianie - okazało się, że model “zdalny prezes” funkcjonuje nie gorzej, niż układ tradycyjny. Oczywiście wymaga to ode mnie dość częstych podróży do Polski (i nie tylko), ale z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć - było warto!


Surge Cloud

Nie mieliśmy obaw. Firmę zakładali młodzi, ale bardzo świadomi biznesowo ludzie, doświadczeni w poprzednich przedsięwzięciach. Zdążyli się przekonać o tym, że traktowanie pracowników po ludzku przynosi wymierne korzyści dla obu stron.