Wciśnij Enter, by zobaczyć wyniki albo Esc, by anulować.

Wolność kluczem do Twoich pierwszych drzwi

Jakie przemyślenia błądzą w Twojej głowie i Twoim sercu na temat bycia człowiekiem – istotą, z duszą w ciele?

Czy Twoje życiowe wybory budują przestrzeń i wolność byś zadał sobie pytania:

Kim jestem? Do czego mogę wykorzystać swoje życie? Jaki nadać mu sens?

Czytając te słowa, poświęcasz im uwagę, czy przeskakujesz ze słowa na słowo, uśpionym wzrokiem? Zanim staniesz się przewodnikiem tego błądzenia i w ciemnościach będziesz szukał odpowiedzi, zapytaj się samego siebie – wynikiem czego są moje życiowe wybory? Rozumu czy serca? Wtedy dopiero możesz zapalić świeczkę, która rozświetli korytarz pełen drzwi, za którymi czekają na Ciebie Twoje odpowiedzi.

Powoli, jak pięcie się w górę drzewa, próbuję znaleźć swoje. To moja życiowa wariacja.

Zapominając o tym, co było i odłączając się od tego, co będzie, osiągam najprawdziwszy i najbardziej klarowny stan bycia tu i teraz, w którym, pod okryciem teraźniejszości, jestem silniejszy i wolny. Wtedy wiem o swoim istnieniu najwięcej. Nic nie wkrada się do mojej harmonijnej i trzeźwej świadomości, a co ważniejsze: nic nie zagłusza bicia serca, które wystukuje rytm życiowym wyborom.

Uwalniam się od tego, co kiedyś pozbawiało mnie kontroli nad tym rytmem, dlatego niezależniam się od miejsca, czasu i sposobu pracy. Zaczynam smakować życie wyszywane tymi najbardziej zaskakującymi nićmi. Otworzyłem pierwsze drzwi w korytarzu.

Życie ponad pracę

Nieporównywalną do żadnych pieniędzy wartość wolności wewnętrznej poznałem, stając się niezależny od pracy w narzuconej strukturze.

Pracując zdalnie, stworzyłem własny system pracy, który najbardziej odpowiadał moim celom i temu, jak chcę żyć. Życie stało się ważniejsze niż praca, która wcześniej była próbą przetrwania. Zarobkiem, który dawał mi kolejny miesiąc życia w ciągłym uzależnieniu – od czynszu, godzin transportu, godzin siedzenia przed komputerem, stresu i od wielu innych czynników, których już nie ma!

Wprowadzenie tej zmiany wypełniło życie pasjami, drogami samodoskonalenia się i częstymi poszukiwaniami odpowiedzi na zawiłe pytania. A piękno tego świata polega na tym, że moje odpowiedzi wcale nie muszą być Twoimi – tak jak Twoje nie muszą być moimi.

Znajdź je sam. Nie oczekuj, że Internet, telewizja, przyjaciele lub szkoła wskażą Ci gotowe instrukcje na życiowe decyzje. Nawet jeśli chcesz im zaufać i kierować się sugestiami płynącymi z zewnątrz, to w dalszym ciągu to, co z nich wyciągniesz nie będzie Twoją własną drogą.

Ty i ja bardzo się od siebie różnimy. Dzieli nas ta sama granica, będąca niezwykłym zjawiskiem, zabijanym codziennym tokiem myślenia w kategoriach lepszy i gorszy. Szufladkując, kategoryzując, mówiąc, co jest dobre, a co złe, oceniając i taranując ludzkie emocje, by osiągnąć “swoje”. Różnorodność ta, skryta w naszych najgłębszych wnętrzach, daje możliwość realizacji, doskonalenia się odnoszenia sukcesów i życia pełnego marzeń, które każdy z nas powinien mieć – często z pokrytego kurzem dzieciństwa.

Jako topiący w korektorze biedronki urwis szkolny, rysowałem w wolnych chwilach jeepy. Zawsze były zaparkowane pod drzewem. Był to rysunek z serii “nie potrafię mnożyć, ale mam ołówek i swoją wyobraźnię”. Obecnie przemierzam Europę leśnym szlakiem, śpiąc od tygodnia w Land Roverze. Szlakiem wiodącym przez subtelnie nawilżone mchy, których mikro detale kontrolują warunki i pogodę w naturze. Gdzie złote i rude liście mienią się na tle nieba, tańcząc do świstu wiatru co wprawia w ruch cały las. Wreszcie jest to droga, na której dbam o swoje serce, w otoczeniu, w którym chcę być i które cały czas się zmienia.

Zmiana środowisk i nowe doświadczenia pozwalają poznawać siebie i otaczający nas świat. Dla mnie, jest to powrót do aspiracji, które były mi najbliższe, kiedy byłem wolnym dzieckiem. Udało mi się przekopać przez rosnącą z wiekiem warstwę kurzu.

Co pozwala Ci się cieszyć życiem? Nie wiem, ale na pewno praca nigdy nie powinna wchodzić temu w drogę.

Chwila dla siebie

Odsuwając się od wszelkich uzależnień uświadomiłem sobie, że często przywiązujemy się do swoich wymówek, że przestajemy zdawać sobie sprawę z ich sensu. Kiedy powtarzamy je na okrągło, stają się rutyną i wgranym oprogramowaniem, przez które ucieka życie, niczym piasek przez palce – nawet bardzo kurczowo trzymany w garści.

“Jestem za stary”, “to nie dla mnie”, “może dawniej bym tak zrobił”, “nie mam pieniędzy”. Poznajesz te wymówki? Zastanów się jak odwrócić szalę na swoją korzyść? Możesz znów być młody i zdobyć pieniądze, możesz zainscenizować deski swojego teatru tak, by rola, którą grasz, była znów pełna życia.

W pędzie dzisiejszego świata, wielkości codziennych zobowiązań wobec innych ludzi ważnym jest, żebyś wiedział, gdzie i jak możesz być prawdziwy sam dla siebie. Kiedy nic Ci nie przeszkadza, nic Tobą nie kieruje i nic ani nikt nie mówi, jak masz żyć.

Jeszcze całkiem niedawno mapa mojego życia była zamglona a ja sam nie wiedziałem, dokąd zmierzam. Przy dobrym standardzie życia w Warszawie sam siebie wciągnąłem w wir pracy, obowiązków, spotkań, wiecznego biegania, bycia tu i tam punktualnie. Utknąłem i, pytając sam siebie o przyszłość, nie umiałem wskazać drogi, którą chciałbym podążyć. Drogi, która zakłada spełnienie, realizację marzeń i szerzenie dobra.

Daj coś od siebie

Zjadamy siebie nawzajem wraz z Planetą, która gości nas, dzieląc się swoją ziemią, wodą i powietrzem. W między czasie napędzamy konsumpcjonizm i budujemy myślenie, które zakłada nasze własne dobro i sukces jako najważniejsze wartości życia. Rozwijamy swoją rządzę, ego i chęć posiadania. Często nieświadomie.

Kiedy ostatni raz, pomogłeś komuś bezinteresownie? Kiedy ostatni raz, to Ty wyszedłeś z inicjatywą pomocy i, na przykład, zmieniłeś rutynę panującą w domu, odciążając kogoś od ich codziennych obowiązków?

Teraz pomyśl o tym, kiedy ostatni raz ktoś wyciągnął pomocną dłoń w Twoim kierunku? Pomoc, troska, wsparcie, okazanie zainteresowania – to wszystko zaczyna być proste, kiedy zrozumiesz, że czeka na Ciebie wdzięczność, ciepło i uśmiech bliźniego.

Dziewiętnastowieczny pisarz George Elliot powiedział: “Bądź zawsze po stronie prawdy, nigdy nie wstydź się słusznego postępowania, zastanów się, co twoim zdaniem jest słuszne i trzymaj się tego”.

Działajmy jak fotosynteza, dzięki której każde drzewo, czyli najzdrowsza, najbardziej etyczna i najlepiej skonstruowana fabryka tej planety przekształca dwutlenek węgla w tlen. Przekształcajmy swoją wiedzę, swoje doświadczenie, swój czas w wiedzę, doświadczenia i czas innych.

Etyka stała się silnym afrodyzjakiem mojego życia nadając mu barw, kolorów, szczęścia i sensu. Nikt nie jest perfekcyjny i również ja mam swoje za uszami, ale od kiedy zasiałem ziarno, każda susza będzie mi przypominać o tym, że żyjemy dla innych. Na tej podstawie podjąłem decyzję znacznie większego angażu w ochronę natury i czystość Planety.

Kiedy widzę śmieć, podnoszę go i wkładam do odpowiedniego pojemnika. Nieważne, czy jest pod drzewem, czy na miejskim chodniku. Stało się to automatycznym nawykiem, jak niegdyś wymówki, o których pisałem wyżej. Skoro z taką łatwością je wyrzucamy, to z dokładnie taką samą łatwością możemy je podnieść. Dla wielu to może mało, ale nie potrzebuję żadnego osądu i oceny. Ważne są kilogramy zebranych śmieci oraz setki oczyszczonych metrów kwadratowych pięknych miejsc. Od polskich jezior i ich brzegów po niemieckie lasy i portugalskie klify. Jestem bardzo wdzięczny sobie i życiu, że mogę to robić.

Każda dobra idea i zmiana rodzi się w pojedynczej jednostce. W Tobie!

Drzwi otwarte

Skończył się kolejny rok, ale manifesto można pisać każdego dnia. Pilnuj swoich deklaracji, planów i podsumowań. Obiecując coś, miej na względzie spełnienie swoich słów. Wyobraź sobie przyszłość i warunki, które masz i których nie masz by to co wypowiedziane, stało się faktem. Brak dotrzymania słowa nie wpływa dobrze na nikogo, pogrążając Ciebie jeszcze bardziej w przeszłości i zaległych sprawach.

Planując, rozkładaj wszystko na jak najmniejsze elementy dzięki czemu nie umkną Ci szczegóły. Łatwiej jest osiągnąć mikro cele, które prowadzą do tego najważniejszego. Myśl szeroko o każdej możliwej prognozie, błędzie, rozwiązaniu. Planowanie bywa niekiedy trudniejsze i ważniejsze od realnych działań, ale z pewnością czyni je mniej skomplikowanymi.

W podsumowaniach, wracaj do przeszłości tylko po to by wyciągnąć wnioski, nauczyć się, zrozumieć swoją lekcję.

Niech zdarzenia, które już miały miejsce, nie mają na Ciebie złego wpływu. Jeśli zaburzają Twoją codzienność i łamią Cię wpół, odpowiedz sobie na pytanie dlaczego? Nie lecz tego próbą zapomnienia czy ucieczki. Daj sobie chwilę by znaleźć powód, dla którego wracają jak bumerang. Niech czas tej chwili będzie określony tylko i wyłącznie przez Ciebie. Każdy problem wymaga leczenia u źródła. W ten sposób uwalniasz się od zmartwień a Twoja głowa staje się lżejsza i gotowa do konsekwentnych działań.

Moje manifesto zostawiłem głowie i sercu. Równowadze. Miniony rok był wypełniony nowymi doświadczeniami. Większość jego elementów była niepewnych i wcześniej nieodkrytych. Nie bałem się rozpoczynać i kończyć. Czasem wychodziło to na lepsze, a czasem kończyło się tragicznie. Dzięki różnorodności zdarzeń, napotkanych osób, odwiedzonych miejsc, porażek, sukcesów, przemyśleń i wszystkiego co doświadczałem po raz pierwszy, zdobyłem bezcenną lekcję. Lekcję życia.

Dzięki niej rozpoczynam ten rok pracując zdalnie. W Portugalii. Budując domy z kamienia, obserwując ocean, strzelając z łuku, korzystając z bębenka, wymieniając się doświadczeniem, emocjami i ciepłymi słowami, z napotkanymi na swej drodze ludźmi.

Praca zdalna pomaga mi w trzymaniu się własnych postanowień. Jakie są Twoje? Wiesz gdzie chcesz być za kwartał? Jaką wiedzę chcesz zdobyć w ciągu najbliższego półrocza?

Samorealizacja, Etyka, Niesienie pomocy. To moje wartości na ten rok. Żadna z nich nie może istnieć bez pozostałych. Rozwijam ciało, umysł, emocje po to by w etyczny sposób pomagać osobom w potrzebie i chronić planetę, z którą żyję w symbiozie. Poprzez zdobywanie wiedzę, konsekwentne działania, otwartość i słuchanie mądrzejszych od siebie, z dnia na dzień staję się lepszą istotą. Stając się lepszą istotą, staram się żyć w pełni etycznie, co powinno rozświetlać  każdemu jego drogi. Wreszcie, łącząc te dwa podejścia wykorzystuję całego siebie, silnego i radosnego, by nieść pomoc tam gdzie mogę zrobić cokolwiek dobrego dla drugiej osoby. To, co zdobywam chcę dawać innym!

Korzystanie z życia nie musi być egoistyczne i samolubne. “Jeśli coś sprawia Ci przyjemność, rób to!” Następnym razem jak tak pomyślisz zastanów się, jakie Twoje decyzje mają skutki na makro skalę. Dokąd zaprowadzają Twoich najbliższych, do jakich zmian się przyczyniają, jakich emocji są wynikiem i jakie emocje powodują. Nie skupiaj się tylko na sobie!

Ty czy ja?

No właśnie… Czy chodzi tutaj o moje słowa? O Zdalnego Ninje? O to, czy ten artykuł Cię satysfakcjonuje? Czy może raczej o Ciebie samego i Twoje przebudzenie? Wyłącz osąd i ocenę, które tutaj nic nie dadzą. Zapomnij o tym na chwilę i poczuj się wolny. Uniezależnij się od tych czynników.

Przebudzenie to wybory życiowe wychodzące z Twojego wnętrza. Czyste.

Szanuj swoje życie, siebie samego i to, co możesz robić, codziennie korzystając ze swojej inteligencji i intuicji. Każdy, absolutnie każdy, je posiada, tylko czasami potrzebuje odpowiedniego bodźca by żyć. Ilość etycznych, zgodnych z naszą naturą bodźców, jest niezliczona. Pamiętaj o tym żeby eksperymentować, uczyć się, poznawać i zmieniać, aby móc poznać i odbierać jak najwięcej. Nie bój się wyzwań i zmiany strefy komfortu, nawet, jej tymczasowym kosztem.

Zacznij otwierać swoje drzwi. Kluczami, zaklęciami, rozwiązanymi zagadkami – wszystko zależy od Ciebie i w związku z tym możesz swojemu życiu nadać dowolny kierunek.

(8 ocen)
(8 ocen)